piątek, 27 września 2013

wtorek, 24 września 2013

Folderki CD i zaproszenia na sesję foto.


 A mój album na autografy zyskał dodatkowe karty, pomieści ok. 50 wpisów.

 Na wszelki wypadek wezmę ze sobą dodatkowe szyldziki aby nie zabrakło miejsca :)


niedziela, 22 września 2013

Album na autografy

Intensywnie przygotowuję się do imprezy Craftshow w Krakowie. Tym razem zrobiłam sobie albumik na autografy. Strzeżcie się, bo będę czyhać na was z długopisem w ręce :). To mój pierwszy taki zlot, więc chciałabym z niego przywieść jak najwięcej dobrych emocji i jakieś pamiątki od WAS, chociażby w formie krótkiego wpisu.













 Zechcecie się wpisać???

Poniżej oficjalny plakat CRAFTSHOW 2013
Więcej informacji równie na FB

sobota, 14 września 2013

Nie wytrzymałam :)





Tekturki Anemone - Medaliony LUWR i napis pomalowałam pisakami z pędzelkiem z "Biedronki".

Miało nic nie być... hehehe, ciężko wytrzymać.

Chwilowo mnie nie ma... :(

Chciałam WAM tylko powiedzieć, że chwilowo mnie nie ma. Dążę do tego aby to się najszybciej zmieniło, bo tęsknię za WAMI bardzo. Teraz najważniejsza jest praca. Przyjemności odeszły na plan dalszy.
Spotkamy się na Craftshow w Krakowie 28 września 2013 roku. Już nie mogę się doczekać!!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Krótki pobyt w Holandii

Było miło ale niestety za krótko :) Pierwszy lot, pierwszy raz w Holandii. Już wiem, że jeszcze tam wrócę.















Wrażenia:
W miasteczku Montfort (tam gdzie mieszka mąż) było miło, spokojnie, przytulnie. Mogłabym tam zamieszkać. Bardzo mi się tam podobało. Znalazłam tam oczywiście sklepik z przydasiami i zakochałam się w nim. Byłam tam 2 razy, bo za pierwszym razem nie ogarnęłam całego asortymentu :) Oczywiście powiedziałam mężowi, że jak nie wie co mi kupić, to zawsze może odwiedzić ten sklepik. Dokładnie mu go pokazałam.
Byliśmy również w Amsterdamie (stolicy Holandii). Duże miasto, tętniące życiem, na ulicach pełno rowerzystów, mosty, mosteczki, kanały. Celem była wizyta w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds.  Staliśmy w kolejce po bilety ale było warto :)
W Amsterdamie w powietrzu czuć zapach palenia marihuany (to już mi się mniej podobało). Cała plejada różnych narodowości, słychać było również polski język. 
W Holandii jest pełno sklepów ze starociami... nie mam zdjęć, bo zapomniałam aparatu... ale można upolować świetne okazy za niską cenę. 
Ogólnie jestem bardzo zadowolona, byłam tam za krótko i niestety nie zwiedziłam wszystkiego... jestem pewna, że kiedyś tam wrócę, bo warto!

Mam nadzieję, że nie zanudziłam WAS tym wpisem.

Pozdrawiam cieplutko.

P.S. Moje metalowe przydasie przyjadą za 2 tygodnie, bo nie chciałam brać do bagażu podręcznego aby mi nie skonfiskowali :) Doczekać się nie mogę :)

Cmok, cmok

Jola

I na koniec zdjęcie z mrówką mutantem:)

Obserwatorzy

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prace są mojego autorstwa, powstają z darmowych zestawów i elementów pobranych z Internetu (credits) oraz z zestawów i elementów mojego autorstwa. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie moich prac bez mojej zgody.
jolagg


mapa